poniedziałek, 8 grudnia 2014

Weekend w Łyczanej

Wyjazdy weekendowe do domu są zawsze bardzo intensywne :)
Nadrabiam wtedy zaległości, których sporo się zbiera podczas mojej
niebytności u rodziców.
W domu zawsze się coś dzieje :) Tym razem było sporo "mikołajkowego"
zamieszania. Micho z niecierpliwością czekał na przyjście Św.Mikołaja :)
Z tego tytułu był bardzo grzeczny i bardzo ważył słowa, co u niego w ostatnim
czasie należy do rzadkości ;) Ostatecznie został bardzo sowicie przez Świętego
obdarowany, tak, że można by było obdzielić jego podarunkami całe
przedszkole :) Kiedy prezentowa gorączka nieco minęła, sobotni wieczór
spędziliśmy z Michem na tańcach - hulańcach.
Zuzu jak zwykle była pogodna, spokojna i niesamowicie urocza.
Chyba po ciociach odziedziczyła ten urok osobisty ;)

Taneczne harce z Michem
 Przytulanki z Zuzu

Przytulanki z Zuzu c.d.


Już niebawem Święta Bożego Narodzenia i znów będziemy nadrabiać
zaległości. I raz od roku będziemy wszyscy w komplecie :)
Będzie głośnooo :D

:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz