niedziela, 29 listopada 2015

W międzyczasie...

żeby nie było, że się obijam...były GÓRY x 3.

3 tygodnie temu - Babia Góra :)
2 tygodnie temu - Tatry Słowackie :)
1 tydzień temu - Tatry Polskie :)

Fotki sprzed tygodnia (widok za oknem Betlejemki):



W oczekiwaniu na kawę na (moim ukochanym) Karbie :-P


Oto fotki sprzed 2 tygodni:









A to zdjęcia z Babiej, BCS-kowo:






Rok Miłosierdzia...

...coraz bliżej.

Już 8.12.2015 rozpocznie się rok Miłosierdzia Bożego.
Nie wiem jak jest u was, ale mnie ta wiadomość napawa niesamowicie pozytywną energią :)
Hasło przewodnie Roku Miłosierdzia wzięte jest z ewangelii
wg św. Łukasza: "Miłosierni jak Ojciec"
:)
:)

środa, 11 listopada 2015

rok na blogu

Październik minął na blogu niemal niepostrzeżenie- chyba tylko jakis jeden wpis mi się zdarzył.
No bo działo się i dzieje nadal.
Było w pewnym momencie "konstruktywnie" i od tego momentu tak
zostało ;)
Motywacja nie spadła,
a "nowe znajomości" rozwineły się i zacieśniły ;)
W międzyczasie gdzieś mi tam stuknął rok na blogu. Sama sobie gratuluję wytrwałości.
Zaczęło się z rozpaczliwej potrzeby, a przerodziło sie w chęć dzielenia :)
Ten rok to było wszystko i jednocześnie nic...Zadziało się niesamowicie dużo,
Wydawało mi się, że życie do góry nogami mi się wywróciło, a w gruncie rzeczy- tak naprawdę,
dopiero ten przewrót, z głowy na nogi mnie postawił :-P

Tyle radości z W. <3
tyle radości z M. <3
tyle radości z ziomkami :)

wtorek, 3 listopada 2015

La Corsa dei Santi... czyli w biegu Wszystkich Świętych

Ostatnio miała miejsce rzecz niezwykła... Polecieliśmy familijnie do Włoch.
Naszą wesołą gromadę stanowiło 8 przeróżnych osób: mama, tata, siostra mamy, siostra taty
z mężem, ich córka oraz ja i Wanda. Ciekawa mieszanka. Emocji i radości było co nie miara.
Dla obu cioć i wujka była to I okazja w życiu do lotu samolotem. Jedni byli podekscytowani
i ożywieni. Ciocia Regina dostała ciśnienia, a mamę rozbolała głowa i do nikogo nie mówiła
ani słowa. Tata za to nadrabiał nadpobudliwością za wszystkich ;-)
....
Plan wycieczki był iście Boski, bo jako cele główne obraliśmy wizyty:
* w Asyżu ze względu na św. Franciszka- patrona pokoju. Przy okazji poznaliśmy postać
św. Klary, jego duchowej córki.
* w Casci i Roccaporenie ze względu na św. Ritę- patronkę spraw trudnych i beznadziejnych
* w najważniejszych bazylikach i kościołach rzymskich
* a wisienką na torcie miała być Stolica Piotrowa- Watykan.
Wycieczka była wspaniała. Uwielbiam Rzym, ale tym razem spojrzałam na niego zupełnie
inaczej niż dotychczas. Poza tym dzięki uprzejmości naszego animatora Przemka, mogliśmy
dotrzeć do miejsc, praktycznie dla nas nieosiągalnych.
Każdy się starał. I ta ogromna radość naszej "starszyzny" :) Samo to pozytywnie napędzało
naszą wycieczkową machinę :)

Widok na górny Asyż

Widok na dolny Asyż

Asyż

Cascia

la bella familia :)

Forum Romanum 

squadra completa

Le mie sorelle ed io

familia na Placu Św. Piotra

Panorama ze Wzgórza Janikulum

...Ziarna zostały rzucone. Czekamy na owoce... Przed nami NOWE :) :) :)

wtorek, 20 października 2015

...konstruktywnie...


Ostatnio miewam okazję doszkalać się we wspinaczce :) 
Jest progres :)
Jest motywacja :)
Są nowe znajomości :)
...
oby tak dalej :)


Konstruktora i Grabarza walka o ogień :)

Ekipa konstruktywna z Wielkim Konstruktorem na czele ;)

Komplet rzędkowicki ;)




Roczek

Sukces. W miniony weekend mój blog skończył rok :) Gratuluję sama sobie tej wytrwałości.
Ogólnie w życiu lubię podejmować się różnych zadań, ale często zdarza mi się dość szybko
je zarzucać, więc to że minął rok, a blog dalej funkcjonuje (z częstszymi lub rzadszymi wpisami,
ale jednak) bardzo mnie cieszy :)

:)

wtorek, 6 października 2015

zabiegana

Jestem!! Żyję!! Cały czas na fali. Ciągle się coś dzieje :) Jest naprawdę świetnie :) :)

Tak bardzo pokrótce co u mnie się ostatnio działo:

Widok z Baraniej Przełęczy

Widok z Baraniej Przełeczy


w drodze na Lodową Przełęcz

na Sokolicy

żabi zjazd 

idąc za Jackiem

Testowanie sprzętu na Zakrzówku

Ekipa dyplomowanych terapeutów uroginekologicznych
po zdanym egzaminie :)